Uwaga!



Powyższa strona może zawierać treści erotyczne, wulgarne lub obraźliwe, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Czy jesteś osobą pełnoletnią i chcesz świadomie i dobrowolnie zapoznać się z treścią powyższej strony?




    Nie     - wybór tej opcji spowoduje opuszczenie strony.

Tak, ale chcę otrzymywać ostrzeżenia - wybór tej opcji spowoduje przejście do strony i kolejne ostrzeżenia w wypadku podobnych stron.

Tak, ale nie chcę otrzymywać ostrzeżeń - wybór tej opcji spowoduje zapamiętanie Twojej zgody dla innych stron i nie będziesz otrzymywać tego ostrzeżenia.

paź 17 2003 #11
Komentarze: 14

po dlugiej przerwie powracam... wybaczcie, ze musieliscie tyle czekac...

***

on - ideal jesli chodzi o faceta, wysoki, przystojny, a przede wszystkim uprzejmy i mily.
ona - sredniego wzrostu, maly brzuszek zdradzajacy zamilowanie do slodyczy, zawsze usmiechnieta i przyjaznie nastawiona...
z pozoru do siebie nie pasuja, on gustuje raczej w dlugonogich blondynach z duzym biustem, ona ma go za narcyza...

wieczor zimowy. ona po wykladach postanowila wejsc na neta, moze spotka swoich znajomych i uda jej sie kogos namowic na piwo... on postanowil wejsc na czata i pozartowac sobie z ludzi... nie wiedzac kim sa, nie majac nawet pojecia, ze znaja sie na zywo zaczeli dyskusje... nawet nie wiadomo w ktorym momencie, ze zwyklej schematowej dyskusji przeszli do rozmow o seksie..

on chwali sie jakim jest mistrzem w tej dziedzinie... ona teksty typu "nie zapomnialabys tego do konca zycia", albo "jestem najlepszy w tej dziedzinie, nigdy wczesniej nie przezylas takiego seksu" znala na pamiec, wiedziala, ze wiele takto spodziewac sie po chlopaku. "czemu oni wszyscy tak bardzo lubia sie przechwalac". odpowiadala raczej zdawkowo, jej doswiadczenie w tej tematyce moze obejmowalo zwiazek z jednym chlopakiem, ale wcale tak malo nie przezyla, nawet zawsze byla przekonana, ze z nim przezyla najpiekniejszy seks swojego zycia. postanowila zakonczyc na ten dzien rozmowe...

przez kilka dni rozmowa sie powtarzala, niekiedy schodzila nieco glebiej i wspolnie probowali obmyslic fantazje... polubila tego faceta, jego sposob pisania. on rowniez nie pozostal obojetny na to, z kazdym slowem coraz bardziej pragnal spotkania z nia. chcial zrealizowac plany, mial juz dosc tych opisow, coraz bardziej pragnal czynow.

- "wiesz, jak chcesz mozesz jutro przyjsc do mnie o 20" zostawila mu wiadomosc i dolaczyla adres. potem szybko zniknela z netu.

na nastepny dzien z przerazeniem oczekiwala wyznaczonej godziny... nie do konca byla pewna czy postepuje slusznie, ale jednak postanowila to zrobic, porzadanie wzielo gore nad logika... postanowila wziasc szybki prysznic. w momencie gdy byla juz calkowicie naga i chciala wejsc do wanny uslyszala dzwonek. okryla sie recznikiem, nie spodziewala sie jeszcze goscia. okazalo sie, ze to jej znajoma postanowila wpasc na "pogaduchy". jej widok wcale mnie nie zasmucil, wrecz dodatkowo poprawil humor. kumpela zawsze slynela z rozwiazlosci, jej nie trzeba "dwa razy powtarzac", otwarta i sklonna do nowych przygod. kochala seks... "masz ochote na wspolny prysznic" zapytalam i puscilam oczko... "a wiesz, przydal mi sie, troche sie zmeczylam, a ten sweter taki gruby" powiedziala zdejmujac z siebie grube, zimowe ciuchy. stanela przedemna w slicznym czarnym staniku i czarnych stringach. kolezanka podeszla do niej i zsunela z niej recznik... obdarowala ja goracym pocalunkiem... ich jezyki splotly sie w szalonym tancu rozkoszy... obie wiedzialy, ze na tym sie nie zakonczy... ona pomogla sciagnac kumpeli stanik.. odrazu przywarla do nich ustami... piescila, ssala, delikatnie draznila jezykiem i w tym momencie ostatni skrawek materialu przestal oslaniac cialo kumpeli. pomogla jej wejsc do wanny i odkrecila odpowiednio letnia wode... zaczela obmywac jej cialo, a strumyk wody starala kierowac sie na wrazliwsze miejsca kolezanki... po chwili odlozyla prysznic do spotkalo sie z pomrukiem niezadowolenia. namydlila dlonie i zaczela masowac jej cialo, piersi., plecy... kumpela miala juz dosc samotnego siedzenia w wannie, wciagnela ja ze soba. piescily sie, calowaly i obmywaly woda przez dluzsza chwile. z wspolnej zabawy wyrwal je dzwonek do drzwi "spodziewasz sie kogos?" "ojejq zupelnie zapomnialam..." ona wyskoczyla z wanny na szybkiego i okryla sie ponownie recznikiem. widok za drzwiami troche ja zadziwil, w tych rozmowach nigdy nie pytala swojego rozmowcy o wyglad i... nie spodziewala sie, ze to bedzie on. nie czas jednak na refleksje na ten temat, byla zbyt rozpalona by myslec o antypatiach. wposcila go do domu. wedl do duzego pokoju i usiadl na fotel... jej kumpela wpadla na szalony pomysl... wziela swoj szalik i gdy ona zagadywala go rozmowa zawiazala mu oczy... on byl w szoku, nie spodziewal sie, ze ktos jeszcze po za nimi znajduje sie w pokoju, ale o dziwo nie stawial oporu... ona wyszukala delikatne apaszki i przywiazala jego dlonie do poreczy. ostanowily we dwie zajac sie jego cialem. naszczescie mial na sobie rozpinana koszule. szybko rozpiely sie guziki i gdy ona przywarla do jego ust w namietnym pocalunku, kumpela pomagala mu pozbyc sie spodni... nieco zdziwiony poddal sie tej grze... ona oddalila sie od jego ust i wraz z kumpela zajely sie jego torsem i brzuchem... calowaly, lizaly... a ich jezyczki czul coraz nizej i nizej... poczul jak czyjas dlon uwalnia jego penisa ze spodni, czul jak oba jezyczki zaczynaja wedrowke po jego meskosci. nagle pieszczoty ustaly... troche byl z tego niezadowolony... nagle opaska z oczu opadla i jego oczom ukazaly sie dwie nagie kobiety. zrobily mu przedstawienie, jakiego w najsmielszych snach nie odwazyl sie wymyslic. na pocatku zaczely sie calowac, a ich dlonie buszowaly po piersiach, udach... ona zaczela calowac szyje kumpeli, schodzila coraz nizej i nizej. widok dwoch kochajacych sie kobiet wywarl na nim ogromne wrazenie... mial ochote wstac i dolaczyc do nich, niestety wiezy byly zbyt mocne... musial cierpliwie czekac az kobiety na powrot sie nim zajma... natomiast ona zaczynala piescic muszelke kolezanki... by bylo jej wygodniej sie dostac kumpela polozyla sie na podlodze... jej jezyczek i paluszki szybko doprowadzily kumpele do orgazmu... no tak, czas bylo powrocic do niego. ona szybko usiadla mu na kolanach, zadne z nich nie wymagalo juz zadnych pieszczot. pragnela jak najszybciej poczuc w sobie jego meskosc.. ich zespolenie nie trwalo dlugo, byli podnieceni do granic mozliwosci.. kilka ruchow i .. orgazm z niespodziewana sila przeszyl ciala kochankow... przytulila sie do niego i przez kilka minut jeszcze tak lezala. potem razem z kumpela rozwiazaly go. "ktos sie napije herbaty" zapytala wesolo.... nie bylo to ich ostatnie spotkanie... a oni? zmienili o sobie zdania...

erotomanka18 : :
essays
13 września 2011, 14:58
You got acquanted i really strange way!
Zetka
07 września 2010, 14:46
Ciekawa opowieść;)
09 czerwca 2006, 12:29
Dzięki!
Podnieciłem się. Chyba sam zacznę pisać opowiadania
18 grudnia 2004, 13:37
coz,twoje opowiadanko(nie wnikam czym byl podyktowany sam pomysl:),jest kolejnym dowodem na potwierdzenie tezy ze facet nie koniecznie chce byc macho.ten wątek z wiazaniem-bomba,esencja subtelnosci a jednczesnie wiadomo kto rządzi! tak trzymac
Czaruś:P
30 maja 2004, 23:48
hmmm ja myśle tak jak \"A\" że to z kobietami zbija z tropu ale ogólnie bardzo fajne:d
Ktosia
30 marca 2004, 01:08
Ten sex między dwoma kobietami na dzień dobry był nieco za szybki i mało realny .... ale w sumie całkiem niezłe choć spodziewałam się po tobie zegoś lepszego ...pozdrawiam
james
21 marca 2004, 00:44
spoko historia tylko zakonczenie kiepskie! ciekawe tylko czemu ten koleś chodził w zime w koszuli?
13 stycznia 2004, 19:34
piszesz dobre opowiadania, naprawdę :-) znasz się/ interesujesz/ praktykujesz może też cybersx? jeśli jesteś zainteresowana wymianą pomysłów, opowiadań, nie ważne mailem czy podczas cybera nawet, zostawiam maila. dobrze piszesz, 3maj się ;-)
Cb
02 listopada 2003, 22:52
Fajne, trochę inne niż zwykle::)))
02 listopada 2003, 19:34
witam ponownie to opowiadanie bylo SWIETNE!!! PS. zapraszam na mojego bloga DZIZA.BLOG.PL
18 października 2003, 14:39
Elo Słonko.Widzę że robisz postępy.Pamiętasz o mojej ofercie?Jest nadal aktualna.Pozdro.
...
17 października 2003, 23:53
hmm no nie zle
A.
17 października 2003, 22:25
no tak. fajne, ale wstawka z kochającymi sie kobitami mnie troszke zbiła z tropu.
nie_taka_zla
17 października 2003, 21:01
Fajne opowiadanie..takie inne !!pozdrawiam

Dodaj nowy komentarz